poniedziałek, 14 listopada 2011

Kobieta na polskim rynku pracy

Kobieta na polskim rynku pracy

Autorem artykułu jest Anna Strużek



Polska konstytucja zakazuje dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny, wprowadza także zasadę równego traktowania kobiet i mężczyzn. Zasady te znajdują uszczegółowienie w kodeksie pracy, który stoi na stanowisku równego traktowania w zatrudnieniu bez względu na:


takie kryteria jak: płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.

Źródło: kobieta i prawo

Kobiety wciąż zmagają się z dyskryminacją w miejscu pracy. Większość z nich staje przed wyborem praca albo rodzina. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej często są pytane o mężów i dzieci, a co za tym idzie, jak bardzo są dyspozycyjne, poza miejscem zatrudnienia. A przecież dyskryminacja może nastąpić przed podpisaniem umowy o pracę i jest ona również niedopuszczalna. Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych.

Większość ogłoszeń nacechowanych jest danymi preferencjami płci, wieku, stanem rodziny. Atutem na obecnym rynku pracy staje się młodość, atrakcyjność fizyczna, dyspozycyjność, przedsiębiorczość, energia a jednocześnie doświadczenie, umiejętności interpersonalne, dodatkowe kursy i szkolenia. Dysonans polega na tym, że jednoczesne spełnianie tych grup kryteriów graniczy z cudem. Efekt tego taki, że dyskryminuje się osoby powyżej 40-stego roku życia i te poniżej 30-stego roku życia. Pracę najciężej znaleźć młodym mamom i kobietom powyżej 50-tki.

Z publikacji: Diagnoza sytuacji kobiet na rynku pracy w Polsce. System aktywizacji zawodowej kobiet - „Kobieta pracująca” wynika, że:

„Współczynnik aktywności zawodowej kobiet w Polsce, podobnie jak w innych krajach, jest niższy niż współczynnik aktywności zawodowej mężczyzn. W roku 2005 wynosił on odpowiednio 47,7% dla kobiet i 62,8% dla mężczyzn. (…) Zarówno kobiety aktywne zawodowo jak i bezrobotne legitymizują się lepszym wykształceniem niż mężczyźni. Kobiety ze średnim i wyższym wykształceniem stanowiły 61,3% ogółu pracujących kobiet, podczas gdy 43,2% pracujących mężczyzn miało dyplom maturalny lub ukończenia studiów wyższych. Siedmiu na dziesięciu bezrobotnych mężczyzn, w porównaniu z co drugą kobietą, miało wykształcenie zawodowe lub niższe. Mimo to długotrwałe bezrobocie w większym stopniu było udziałem kobiet niż mężczyzn. Większe natężenie bezrobocia dotyczyło także kobiet-absolwentek (40,2%) w porównaniu z mężczyznami-absolwentami (38,8%). Kobiety częściej zasilały szeregi bezrobotnych z powodu zwolnienia z pracy niż mężczyźni.”

Kariera zawodowa wiąże się ze stanowiskami przypisanymi głównie mężczyznom. Zawody „niższego szczebla” jak sprzątaczka, ekspedientka, pokojówka, niejako przypisane są kobietom. Nie chcę deprecjonować ważności wyżej wymienionych zawodów, ale są one na pewno mniej opłacalne i rzadko wiążą się z możliwością awansu.

Dyskryminacja jest uderzeniem w godność człowieka, najczęściej wynikającą bardziej ze stereotypów niż z rzeczywistych przesłanek. Zachowanie zdrowego rozsądku, wdrożenie polityki przyjaznej kobietom i polityki pro-rodzinnej jest moim zdaniem najlepszą metodą na zmianę obecnego stanu rzeczy. Dowodem na to są liczne projekty i kampanie społeczne, które spotykają się z aprobatą społeczną, promujące równość szans i podnoszące wartość wszystkich kobiet na rynku pracy.

Źródło: kobieta i prawo

Kobiety wciąż zmagają się z dyskryminacją w miejscu pracy. Większość z nich staje przed wyborem praca albo rodzina. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej często są pytane o mężów i dzieci, a co za tym idzie, jak bardzo są dyspozycyjne, poza miejscem zatrudnienia. A przecież dyskryminacja może nastąpić przed podpisaniem umowy o pracę i jest ona również niedopuszczalna. Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych.

Większość ogłoszeń nacechowanych jest danymi preferencjami płci, wieku, stanem rodziny. Atutem na obecnym rynku pracy staje się młodość, atrakcyjność fizyczna, dyspozycyjność, przedsiębiorczość, energia a jednocześnie doświadczenie, umiejętności interpersonalne, dodatkowe kursy i szkolenia. Dysonans polega na tym, że jednoczesne spełnianie tych grup kryteriów graniczy z cudem. Efekt tego taki, że dyskryminuje się osoby powyżej 40-stego roku życia i te poniżej 30-stego roku życia. Pracę najciężej znaleźć młodym mamom i kobietom powyżej 50-tki.

Z publikacji: Diagnoza sytuacji kobiet na rynku pracy w Polsce. System aktywizacji zawodowej kobiet - „Kobieta pracująca” wynika, że:

„Współczynnik aktywności zawodowej kobiet w Polsce, podobnie jak w innych krajach, jest niższy niż współczynnik aktywności zawodowej mężczyzn. W roku 2005 wynosił on odpowiednio 47,7% dla kobiet i 62,8% dla mężczyzn. (…) Zarówno kobiety aktywne zawodowo jak i bezrobotne legitymizują się lepszym wykształceniem niż mężczyźni. Kobiety ze średnim i wyższym wykształceniem stanowiły 61,3% ogółu pracujących kobiet, podczas gdy 43,2% pracujących mężczyzn miało dyplom maturalny lub ukończenia studiów wyższych. Siedmiu na dziesięciu bezrobotnych mężczyzn, w porównaniu z co drugą kobietą, miało wykształcenie zawodowe lub niższe. Mimo to długotrwałe bezrobocie w większym stopniu było udziałem kobiet niż mężczyzn. Większe natężenie bezrobocia dotyczyło także kobiet-absolwentek (40,2%) w porównaniu z mężczyznami-absolwentami (38,8%). Kobiety częściej zasilały szeregi bezrobotnych z powodu zwolnienia z pracy niż mężczyźni.”

Kariera zawodowa wiąże się ze stanowiskami przypisanymi głównie mężczyznom. Zawody „niższego szczebla” jak sprzątaczka, ekspedientka, pokojówka, niejako przypisane są kobietom. Nie chcę deprecjonować ważności wyżej wymienionych zawodów, ale są one na pewno mniej opłacalne i rzadko wiążą się z możliwością awansu.

Dyskryminacja jest uderzeniem w godność człowieka, najczęściej wynikającą bardziej ze stereotypów niż z rzeczywistych przesłanek. Zachowanie zdrowego rozsądku, wdrożenie polityki przyjaznej kobietom i polityki pro-rodzinnej jest moim zdaniem najlepszą metodą na zmianę obecnego stanu rzeczy. Dowodem na to są liczne projekty i kampanie społeczne, które spotykają się z aprobatą społeczną, promujące równość szans i podnoszące wartość wszystkich kobiet na rynku pracy.

---

Anna Stużek

Zapraszam na kasa kobiet


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz