poniedziałek, 14 listopada 2011

Czemu nikt nie odpowiada na moje CV? Czyli jak prawidłowo napisać dobre CV

Czemu nikt nie odpowiada na moje CV? Czyli jak prawidłowo napisać dobre CV

Autorem artykułu jest Krzysztof Burchardt



Curriculum Vitae przygotowane, list motywacyjny napisany a jednak nikt nie odzywa się w sprawie pracy. Czy na pewno wszystko jest prawidłowo zrobione?

Standardowo zrobione CVki na nikim już nie robią wrażenia. Najgorzej jeśli zrobiliśmy wszystko według szablonu zamieszczonego gdzieś na stronie internetowej albo żywcem skopiowaliśmy układ takiego szablonu z internetu. Okazuje się jednak, że nie jesteśmy jedynymi, którzy zrobili tak samo jak my i przyszły pracodawca otrzymuje masę podań wyglądających tak samo, z nieco zmienioną treścią. Konkurencja na rynku pracy jest tak duża, że nie wystarczy już napisać byle co. Trzeba się wyróżniać w gąszczu ofert pracy i postarać się zrobić oryginalne dokumenty, które osobom rekrutującym od razu rzucą się w oczy.

Prawidłowy układ strony i tekstu

Na samym wstępie do prawidłowego napisania dobrej CVki musimy zacząć od samego układu tekstu. Zasady pisania są bardzo podobne jak w przypadku pisania prac dyplomowych. Marginesy, tabulatory, odstępy między wierszami – wszystko musi być ze sobą spójne i równo ułożone. Również jeżeli mamy jakieś elementy do wypunktowania jak na przykład zakres obowiązków czy ukończone kursy. Każdy jeden punkt powinien zaczynać się w tym samym miejscu i powinien być punktowany jednym znakiem. Może być to myślnik, kropka czy cokolwiek innego. Ważne żeby za każdym razem stosowany był ten sam znak. Rozmiar czcionki oraz jej rodzaj również jest istotny. Warto zrezygnować ze standardowego Times New Roman, gdyż jest to najczęściej używana czcionka w wielu dokumentach a jak wiadomo nasz dokument ma się wyróżniać. Cały dokument wygląda wtedy schludnie i jest czytelny.

Dane osobowe oraz zdjęcie

Następnym krokiem jest ułożenie całego tekstu w dokumencie. Zaczynamy od naszego imienia i nazwiska. Następnie warto zamiast adresu wstawić nasz numer kontaktowy i adres e-mail. Osoby rekrutujące na samym początku będą mało zainteresowani gdzie mieszkamy. Jeżeli będą zainteresowani - zadzwonią, dlatego warto nasz numer wyeksponować w widoczne miejsce.

Gdzieś niedaleko przyda wstawić się zdjęcie. Najlepiej nie wstawiać tutaj naszych zdjęć z wakacji czy zdjęcia z pogranicza rewii mody i erotyki. Najlepsze są zdjęcia na jednolitym tle z wyraźnie widoczną twarzą. W zależności od dostępnego miejsca na dokumencie może być to zdjęcie samej twarzy lub wizerunku do tułowia.

Wykształcenie oraz doświadczenie zawodowe

Następnie wpisujemy kolejne elementy CVki. Tu występują dwie szkoły – co wstawić najpierw – wykształcenie czy doświadczenie zawodowe. Każdy ma swoje argumenty co wstawić pierwsze. Jeżeli nasze wykształcenie nie ma nic wspólnego z naszym doświadczeniem zawodowym, warto wstawić je później. Wszystkie daty rozpoczęcia, ukończenia muszą być wstawiane w identyczny sposób równo, rozpoczynając tekst za każdym razem od tego samego miejsca.

Należy wpisać stanowisko pracy oraz czym zajmowaliśmy się/zajmujemy się w naszej pracy. Im dokładniej to opiszemy, tym lepiej dla nas. Byle nie za dużo bo nie zawsze osobom rekrutującym chce się czytać kilkustronicowe CVki.

Dodatkowe kursy, znajomość języków, prawo jazdy

Kolejnym krokiem jest opisanie wszelkich dodatkowych umiejętności, ukończonych kursów itd. Najlepiej zacząć od prawa jazdy - w dzisiejszych czasach jest to istotne nawet jeżeli nasza praca jest pracą, którą wykonujemy na miejscu. Następnie znajomość języków – trzeba opisać również stopień ich znajomości. Potem wpisujemy wszelkie kursy zawodowe, dodatkowe kwalifikacje rozpoczynając od tych, które są dla nas najbardziej istotne pod kątem naszej przyszłej pracy.

Zainteresowania

Ostatnią rzeczą jaką opisujemy to nasze zainteresowania. Nie ma się co tu dużo rozpisywać. Wystarczy kilka lakonicznych zdań. Jest to akurat najmniej istotny element całego dokumentu.

Kilka słów na zakończenie

W takim telegraficznym skrócie można opisać wszystkie elementy, które należy wstawić do dobrze napisanego Curriculum Vitae. Oczywiście samo to, co ma się znaleźć w tym dokumencie nie wystarczy. Trzeba również umieć prawidłowo wstawić treść, wyeksponować wszystkie elementy naszego doświadczenia zawodowego, wykształcenia pod kątem naszego przyszłego pracodawcy a w przypadku takich branż jak reklama czy grafika komputerowa i temu podobne standardowo napisany dokument jest nic nie warty, ponieważ musi również zawierać próbkę naszych możliwości, czyli grafikę, zdjęcia – coś co ma zainteresować przyszłego pracodawcę.

Sam układ już znamy, jeżeli jednak boimy się, że możemy sobie nie poradzić z opisaniem samej treści, możemy zlecić napisanie dokumentu komu innemu, do czego z mojej strony zachęcam i zapraszam na moją stronę

---

Krzysztof Burchardt

www.przepisuj.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Informatycy o pracodawcach

Informatycy o pracodawcach

Autorem artykułu jest Paweł Zdziech



Artykuł ten jest podsumowaniem internetowej sondy, jaką miałem przyjemność przeprowadzić wśród specjalistów sektora IT w Polsce. Ankietę on-line wypełniło ponad 400 respondentów. Oto wyniki.

Kobiety w IT

Pierwsza ciekawa obserwacja to odsetek kobiet w IT. Wśród respondentów, którzy wypełnili ankietę, rozkład płci ukształtował się w stosunku 92% (mężczyźni) do 8% (kobiety). Potwierdza to opinię o IT jako sektorze silnie zmaskulinizowanym. Co jednak interesujące, wśród kobiet wystąpiła nadreprezentacja osób na stanowiskach związanych z zarządzaniem: działem, zespołem lub projektami. Spośród wszystkich respondentek, aż 26% z nich pracowało na takich stanowiskach, podczas gdy wśród ogółu mężczyzn analogiczny odsetek wyniósł 20.

Jak to interpretować? Być może na stanowiskach managerskich, a więc na ogół mniej technicznych, a bardziej takich, gdzie liczą się kompetencje miękkie, kobietom - znanym z większej empatii - łatwiej jest osiągać sukcesy. Jak postrzegane są kobiety w IT? Nie spotkałem się ze stereotypizacją, np. z przypadkiem, by to płeć (i przypisywana jej rzekoma większa lub mniejsza zdolność do zadań technicznych) decydowała o preferencjach wobec kandydatów/kandydatek. Za to kilka razy miałem od rekrutującego managera sugestię, że ze względu na zdominowany przez mężczyzn zespół bardzo mile widziana byłaby kobieta. Drogie panie, do komputerów!

Zarobki w IT

Wyniki sondy potwierdziły, że branża IT należy do tych o względnie wysokich zarobkach. Nasi respondenci deklarowali dochody wysokie nawet jak na ten sektor. W przeprowadzonym w 2010 roku przez firmę Sedlak&Sedlak badaniu wynagrodzeń pracowników różnych sektorów (na próbie 101 tys. osób), pracownicy sektora IT deklarowali największe zarobki, z medianą na poziomie 5,1 tys. zł. brutto miesięcznie. Respondenci ankiety "Informatycy o pracodawcach" mogli pochwalić się przeciętnie wyższymi wynagrodzeniami. Wprawdzie najliczniejszą grupę (stanowiącą 14.9% ogółu badanych) reprezentowali specjaliści o zarobkach od 5 do 7 tys. zł brutto, ale już dwie kolejne grupy (stanowiące odpowiednio 13.8% i 13.6%) obejmowały specjalistów deklarujących zarobki na poziomie od 7 do 9 tys. zł i od 9 do 12 tys. zł.

Wyjaśnieniem tego może być fakt zdominowania respondentów naszej sondy przez pracowników województwa Mazowieckiego, zwłaszcza Warszawy, oferującej prawdopodobnie najwyższe zarobki w skali kraju, aczkolwiek w obszarze IT porównywalne z innymi "zagłębiami informatycznymi", głównie Krakowem i Wrocławiem.

Kategoriami o najwyższych zarobkach byli Kierownicy Zespołów i Działów. W grupie zarabiających powyżej 20 000 stanowili oni 45% ogółu, a w grupie o zarobkach od 15 do 20 tys. – 43%. Drugą najlepiej zarabiającą kategorią okazali się Architekci Systemów / Aplikacji. Wśród zarabiających od 15 do 20 tys. zł. i od 12 do 15 tys. zł. stanowili odpowiednio 19% i 15% ogółu. W sumie, aż prawie dwie trzecie (64%) Architektów zarabiało więcej niż 9 tys. zł. W przypadku Kierowników Projektów odsetek ten wyniósł 50%, ale ich także zaliczyć ich można do kategorii zawodowych IT o stosunkowo wysokich zarobkach.

W kategorii zawodów IT o przeciętnych zarobkach lokują się Analitycy Biznesowi / Systemowi, Programiści oraz – w mniejszym zakresie – Administratorzy (Baz Danych, Systemów i Sieci). W sumie, przedstawiciele tych kategorii stanowili 56% ogółu zarabiających pomiędzy 5 i 7 tys. zł. i 52% w grupie zarabiających od 7 do 9 tys. zł.

Najniższe wynagrodzenia oferowane były na stanowiskach Inżynierów Wsparcia Technicznego oraz Administratorów (zwł. Systemów i Sieci). Wśród osób zarabiających do 4 000 tys. zł. brutto przedstawiciele tych kategorii stanowili 60% ogółu.

Co ważne w pracy

Czego najbardziej oczekiwaliby specjaliści IT, gdyby mieli rozważać zmianę pracy? W naszej sondzie wybraliśmy 15 czynników, które sondowani mieli ocenić na pięciopunktowej skali (1-zupełnie nieistotne, 2-nieistotne, 3-obojętne, 4-raczej istotne, 5-bardzo istotne).

Owe czynniki to:

- możliwość rozwoju / praca z nowoczesnymi technologiami
- prestiż i pozycja firmy na rynku
- kompetentny przełożony
- możliwość pracy zdalnej / elastyczny czas pracy
- zaangażowanie społeczne firmy
- nowoczesna kultura organizacyjna, przejrzyste zasady
- satysfakcjonujące wynagrodzenie
- atrakcyjne szkolenia, możliwość uzyskania certyfikatów
- międzynarodowe środowisko pracy
- zaufanie i przyjazna atmosfera w pracy
- zespół, od którego można wiele się nauczyć
- dogodna lokalizacja firmy
- nowoczesne i reprezentacyjne biuro firmy
- atrakcyjny pakiet świadczeń socjalnych
- szerokie możliwości awansu w strukturach firmy

Co pokazały wyniki?

Trzema najważniejszymi aspektami branymi pod uwagę przy wyborze potencjalnego pracodawcy były kolejno: satysfakcjonujące wynagrodzenie (bardzo istotne dla 76.3% ), możliwość rozwoju / praca z nowoczesnymi technologiami (68.2%) i kompetentny przełożony (59.9%). Tymi natomiast aspektami, które okazały się najmniej istotne przy rozważaniu zmiany pracy były: zaangażowanie społeczne firmy (zupełnie nieistotne dla 19.3% respondentów), nowoczesne i reprezentacyjne biuro firmy (13.3%) oraz międzynarodowe środowisko pracy (9.4%).

Satysfakcjonujące wynagrodzenie jest czynnikiem oczywistym przy rozważaniu atrakcyjności pracy. Drugi z czynników, praca z nowoczesnymi technologiami, w branży IT ma szczególne znaczenie, z racji jej dynamicznego rozwoju i ciągłego zastępowania starszych technologii przez nowe. Trzeci czynnik o największej istotności (kompetentny przełożony) również wydaje się uniwersalnym oczekiwaniem pracowników, niezależnie od branży. W przypadku sektora IT interesującym byłoby sprawdzenie, na ile oczekiwanie to odnosi się do kompetencji czysto technicznych, a na ile managerskich, związanych np. zarządzaniem zespołem.

Zaangażowanie społeczne firmy okazało się, i to zdecydowanie, najmniej istotnym elementem decydującym o atrakcyjności pracodawcy dla respondentów. Częściowym wyjaśnieniem tego faktu może być niewielka wiedza respondentów, czym w istocie jest (lub czym może być) zaangażowanie społeczne biznesu, koncept relatywnie nowy w naszym kraju. W każdym razie, z pewnością nie jest to rzecz pierwszoplanowa przy wyborze pracodawcy. Również mało istotnym czynnikiem okazało się być reprezentacyjne biuro firmy. Inny być może wynik dałoby zbadanie, na ile ważne jest miejsce pracy w aspekcie jego wygody, komfortu czy infrastruktury. Międzynarodowe środowisko pracy to także rzecz względnie mało atrakcyjna dla informatyków, pomimo atutów, jakie daje choćby w kontekście kompetencji językowych.

Oceniamy pracodawców

Kolejną kwestią, którą uznałem za interesującą tworząc ankietę było to, jak specjaliści IT oceniali swoich aktualnych pracodawców. Odpowiedź miało dać pytanie o treści: "Na ile Twój obecny pracodawca spełnia poniższe oczekiwania?", gdzie oczekiwaniami były obszary wymienione w poprzednim pytaniu - oceniane w kontekście potencjalnych pracodawców.

Jak zatem informatycy ocenili swych obecnych pracodawców w odniesieniu do powyższych obszarów? Ogólnie mówiąc: dobrze. W jedenastu spośród piętnastu obszarów najczęściej wybieranymi odpowiedziami były "raczej spełnia" (10 razy) lub "zdecydowanie spełnia (1 raz). Tylko trzykrotnie najczęściej wybieraną odpowiedzią była "raczej nie spełnia" (2 razy) lub "zdecydowanie nie spełnia" (1 raz). Odpowiedź "trudno powiedzieć" cieszyła się największą popularnością w przypadku pytania o zadowolenie z zaangażowania społecznego firmy. Może to sugerować, że zauważona w poprzednim wpisie nieistotność tej kwestii w ocenie atrakcyjności pracodawcy może wynikać z niewielkiej wiedzy ankietowanych, czym jest zaangażowanie społeczne (czy odpowiedzialność społeczna) biznesu.

Jak ocenieni zostali pracodawcy w odniesieniu do najbardziej istotnych - wskazanych w poprzednim wpisie - obszarów, tj. satysfakcjonującego wynagrodzenia, możliwości rozwoju / pracy z nowoczesnymi technologiami i kompetentnego przełożonego? Również dobrze. 39% pracodawców ankietowanych raczej, a 17% zdecydowanie spełniało oczekiwania respondentów. Raczej lub zdecydowanie nie spełniało - odpowiednio - 15 i 10%. Prawie co piąty ankietowany (19%) nie potrafił określić, czy płacone mu wynagrodzenie jest satysfakcjonujące.

Możliwości rozwoju (rozumiane jako praca z nowoczesnymi technologiami) zaspokajało - raczej lub zdecydowanie - 36 i 24% pracodawców. Nie spełniało 19% (raczej) i 5% (zdecydowanie). Również większość ankietowanych (23% zdecydowanie i 32% raczej) cieszyła się kompetentnym przełożonym, natomiast przeciwną opinię o swoim szefie miało 13% (zdecydowanie) i 14% (raczej) respondentów.

Obszarami, w których badani wykazali najmniejszy stopień zaspokojenia ich aspiracji zawodowych, były szerokie możliwości awansu w strukturach firmy i atrakcyjne szkolenia, możliwość uzyskania certyfikatów. W tym pierwszym obszarze 23% pracodawców raczej, a 34% zdecydowanie nie spełniało oczekiwań pracowników, w tym drugim - odpowiednio 25 i 22%.

Podsumowując, informatycy mają o swoich pracodawcach mniemanie raczej dobre. W większości obszarów, w tym także tych najbardziej istotnych, pracodawcy w zadowalającym stopniu spełniają ich potrzeby. Jak to pogodzić z faktem, że - to inny wynik badania - 62% respondentów jest otwarta na nowe oferty pracy?

---

Paweł Zdziech
Konsultant Rekrutacji IT
prowadzi bloga: http://rekrutacyjny.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Praca tymczasowa

Praca tymczasowa

Autorem artykułu jest Agnieszka Pilecka



Próbując przełamać stagnację na polskim rynku pracy Polacy coraz częściej korzystają z ofert pracy tymczasowje. Liczba podejmujących tą formę pracy wzrosła o jedną trzecią. Ponieważ nie każdy również ma okazję liczyć na pełny etat.

Przede wszystkim na tego typu zajęcie mogą liczyć młodzi, mniej wykształceni ludzie, prosto nawet po studiach mogąc zdobyć pierwsze doświadczenie zawodowe. Najczęściej zatrudnia się osoby przed trzydziestką, w momencie wzrostu produkcji czy też wykonania konkretnego zadania.

Młodzi, niedoświadczeni ludzie, poszukują raczej pracy przez agencje, będąc przeświadczeni iż jest to najlepszy sposób na znalezienie pierwszej pracy. Stanowiłoby to dla nich szansę na stałe zatrudnienie.

Dodatkową motywację stanowi również fatalna sytuacja młodych ludzi na polskim rynku pracy. Bo chcąc zdobyć kwalifikacje potrzebują takiej pracy. Resort pracy podaje, że agencje tymczasowe znajdują rocznie zajęcie dla ponad 400 tysięcy osób. Mimo takiego wzrostu liczby osób tymczasowo zatrudnionych stanowi naprawdę odsetek w porównaniu z zachodnią Europą. Bo w porównaniu z Polską u nas młodzi ludzie podejmując taką pracę, jedynie co piąty tymczasowy pracownik może liczyć na etat. Jest to przywilejem właśnie wyłącznie dla nielicznych, gdyż agencje raczej szukają kogoś na chwilę, a nie na stałe do pracy.

Elastyczne formy zatrudnienia nie wyprą jednak stałych etatów. Za bardzo przyzwyczajeni jesteśmy do tradycyjnego modelu zatrudnienia taka rewolucja w poslkim społeczeństwie nie będzie na razie możliwa. W porównaniu z zachodnioeuropejskimi krajami u nas jest wciąż dużo mniej tymczasowo zatrudnionych. A pomimo takich możliwości podjęcia pracy mamy jednak dwa razy więcej osób pracujących w ogóle bez stałej umowy. Urzędów pracy sytuacja ta prawdopodobnie nie martwi w ogóle, a jeśli nawet, to efektów niestety nie widać.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 10 listopada 2011

Dostęp Polaków do rynków pracy w Niemczech i Austrii

Dostęp Polaków do rynków pracy w Niemczech i Austrii.

Autorem artykułu jest Agnieszka Dobroń



Austria i Niemcy zwróciły się do Unii Europejskiej o przedłużenie okresów przejściowych w dostępie do rynku pracy dla obywateli nowych krajów przyjętych do wspólnoty w maju 2004 roku. W przyszłym roku kończą się wszystkie okresy przejściowe.

Rząd Angeli Merkel jak również Rząd Republiki Austrii zwrócili się do władz Unii Europejskiej o
przedłużenie okresu przejściowego w dostępie do rynku pracy dla obywateli z tak zwanych nowych krajów
wspólnoty do maksymalnego dopuszczonego w traktacie akcesyjnym roku 2011. Wiedeń bardzo obawia się
napływu emigranztów zarobkowych z krajów nowoprzyjętych a co za tym idzie większego bezrobocia. Chociaż
odsetek osób pozostających bez pracy wsród obywateli Austrii to według danych Eurostatu zaledwie 4% to
jednak ciągle sprzeciwjają się liberalizacji rynku przedstawiciele związków zawodowych i izb rolniczych,
odmienne stanowisko reprezentują jedynie przedstawiciele izby przemysłowej. Powodem takiej sytuacji jest
bez wątpienia fakt, iż Austria graniczy z czterema krajami tzw. nowymi członkami. Stanowisko Rządu
Niemieckiego jest niewiele inne, również wystąpił on o przedłużenie ograniczeń aż do roku 2011.

Dla Polaków jednak podejmowanie pracy w Niemczech i Austrii pomimo ograniczeń wynikających z przepisów
unijnych nie jest niemżoliwe. Wielu naszych obywateli wzięło sprawy w swoje ręce zarówno na terenie
Niemiec jak i Austrii zakładają jednoosobowe firmy i działając na rynku w myśl przepisów o wolnym
przepływie towarów i usług świadczą usługi jako podwykonawcy rozliczając się z niemieckim lub
austryjackim fiskusem oraz płacąc w tych krajach składki zarówno na ubezpieczenie społeczne jak i
emerytalne.

Kilka miesięcy temu Rząd w Austri próbował interweniować w sprawie obcokrajowców rejestrujących
jednoosobowe firmy na terenie Republiki Austrii, jednak w obliczu przepisów akcesyjnych był bez silny i
sytuacja nie uległa zmianie.

W przyszłym roku kończą sie wszystkie okresy przejściowe i ograniczenia w dostępie do rynku pracy we
wszystkich krajach Unii Europejskiej. Czy powinniśmy się obawiać kolejnej fali emigracji z jaką mieliśmy do czynienia w 2004 roku. Czy mmoże obywatele Polski, którzy chcieli wyjechać i pracować w Niemczech czy Austrii już tam są i mają się dobrze...?

---

Agnieszka Dobroń


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl